Chivalry 2 jest kontynuacją popularnej gry wieloosobowej, w której to gracze walczą między sobą wcielając się w rycerzy jednej z dwóch frakcji. Pierwsza część została wydana w październiku 2012 roku i z miejsca podbiła serca graczy chcących brać udział w bitwach rycerskich. W międzyczasie powstało kilka innych gier tego typu jak: For Honor czy Mordhau, ale mam wrażenie, że w tamtych tytułach czegoś brakowało. Za grę odpowiada studio Torn Banner, a klucz do recenzji otrzymaliśmy od Koch Media w wersji PC, za co serdecznie dziękujemy.




Jako że Chivalry 2 to gra wieloosobowa, z naciskiem na rozgrywkę PvP (Player vs Player/Gracz kontra Gracz), to tutaj za bardzo o fabule rozgrywki czegokolwiek powiedzieć nie możemy. Jest ona tak naprawdę szczątkowa, polegająca na wyborze jednej z dwóch frakcji Agatha oraz Masonów, gdzie tak naprawdę fabułę można określić jako pojedynek tych dwóch armii na dedykowanych do tego mapach. Innymi słowy otoczkę fabularną tworzy pole bitwy, na którym to gracze przelewają krew swoich awatarów.




Oprawa audiowizualna i optymalizacja

Już od pierwszych minut samouczka, gra oczarowuje swoją oprawą audiowizualną, gdzie tak naprawdę wszystko wygląda bardzo dobrze. Widać, że twórcy czują się jak ryba w wodzie. Modele postaci są szczegółowe, a pola bitew zapierają dech w piersiach, dzięki czemu poziom realizmu podczas rozgrywki stoi na wysokim poziomie. Należy wspomnieć, że gra na konsolach poprzedniej generacji działa 1080p@60fps oraz 4k@30fps, więc tutaj musicie brać to pod uwagę kupując grę z myślą o Playstation 4 oraz Xbox One. Natomiast na PC mamy predefiniowane cztery presety ustawień graficznych:

  • niskie
  • średnie
  • wysokie
  • epickie

W przyszłości ma pojawić się wsparcie również dla technologii RayTracing, a poniżej możecie zobaczyć różnice między ustawieniami niskimi, a epickimi.



Grafika preset - Niskie



Grafika preset: Epickie


Podczas rozgrywki towarzyszą nam odgłosy walki oraz okrzyki zarówno naszej postaci jak i przeciwników, dzięki czemu immersja pola średniowiecznej bitwy stoi na najwyższym poziomie. Brakowałoby jeszcze tylko możliwości rozgrywki w VR do pełni szczęścia, chociaż nie wykluczam w przyszłości takiej możliwości za pomocą jakiś modów, jak to miało miejsce chociażby w GTA V. Nie mniej, gra pod tym względem prezentuje się bardzo dobrze i tak naprawdę nie można niczego jej zarzucić. Twórcy oddali kawał serducha, co widać w efekcie końcowym Chivalry 2 i chciałbym, żeby inni deweloperzy robili tak samo.



Efekt podpalenia


Pod kątem optymalizacji, to na sprzęcie:

  • Ryzen 5 2600 (4,1ghz oc)
  • 2x8gb @3200 mhz
  • RTX 2060s

na ustawieniach epickich FHD, nie odnotowałem żadnych spadków poniżej 60 fps. Co tylko świadczy o tym, że gra jest dobrze zoptymalizowana i po raz kolejny nie mam nic do zarzucenia studiu Torn Banner.


Średniowieczna krwawa łaźnia, czyli kilka słów o samej rozgrywce

Myślę, że podtytuł tego akapitu mówi sam za siebie bardzo wiele i za dużo tłumaczyć tutaj nie trzeba. Mianowicie więcej i lepiej tego samego, co znamy z pierwszej odsłony tej gry mającej premierę przeszło 9 lat temu. Ponownie do dyspozycji otrzymujemy jedną z 4 klas postaci, do wyboru:

  • Rycerz
  • Berserker
  • Piechur
  • Łucznik

Natomiast bitwy przyjdzie nam toczyć w standardowej szybkiej rozgrywce dla:

  • 64 graczy (32 vs 32)
  • 40 graczy (20 vs 20)
  • Każdy na każdego
  • wyszukiwarka serwerów z dowolnymi ustawieniami

Mam nadzieje, że w przyszłości pojawi się tryb 1v1, gdzie będziemy mogli zmierzyć się w “równej walce”. Tymczasem na samym początku gry wita nas samouczek, który ma niestety dość poważną wadę, nie uczy on zupełnie jak walczyć w grupie, przez co tak naprawdę w pierwszych dniach rozgrywki często obrywałem mieczem sojusznika w plecy, bo ten raczył machać nim jak cepem.




Co z drugiej strony może dodać odrobiny realizmu, oczywiście ów obrażenia nie są zadawane w 100% tylko są zmniejszone. Aczkolwiek tym, co samouczek robi dobrze jest to, że pokazuje jak działają nasze ataki oraz jak je markować, czego wówczas trochę zabrakło w pierwszej odsłonie, za co należy się plusik.




Do dyspozycji graczy zostało oddanych osiem pól bitewnych, a już zostały zapowiedziane kolejne. Wszystkie mapy są idealnie zbalansowane i nie ma się poczucia, że któraś ze stron atakujących lub broniących ma zdecydowaną przewagę. Wszystko tak naprawdę zależy od umiejętności graczy w danej drużynie, co moim zdaniem jest bardzo dobrym rozwiązaniem. W przeciwieństwie do poprzedniej części gry, tutaj twórcy postanowili dorzucić do wachlarza możliwości rzucanie głową zabitego wcześniej przeciwnika, czy też innych przedmiotów jak łajno i świecznik. Dzięki czemu możemy też ośmieszyć tym samym swoich oponentów. Oczywiście zabić gracza przy użyciu wcześniej wspomnianych narzędzi nie jest łatwo, ale sprawia masę frajdy.





Walka w Chivalry 2 jest mięsista i czuć oręż jakiego w danym momencie używamy, czy to walka mieczem jednoręcznym czy też przy użyciu tak zwanego dwuręcznego miecza katowskiego, gracz od razu poczuje różnice oraz siłę używanego rynsztunku. Dzięki czemu każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Torn Banner wyciągnęło wnioski nie tylko z poprzedniej odsłony serii, ale mam wrażenie, że również z pozostałych gier z gatunku walk średniowiecznych takich jak Mordhau. Dzięki przystępności walki, próg wejścia nie jest ustawiony wysoko, co sprawia, że nawet początkujący odnajdzie się w rozgrywce czerpiąc z niej przyjemność. Co w przypadku wcześniej wspomnianego Mordhau może być nieporównywalnie trudniejsze, ponieważ mechanicznie tytuł jest trudniejszy i w grze obecnie są niemal sami tak zwani “wyjadacze”.




Często podczas bitwy natkniecie się w walce na zachowanie w stylu, na tak zwanego “trzeciego”, który wbije wam się w plecy, gdy walczycie lub sami nim będziecie po respie. Nie ma tutaj zasad Fair Play i rycerstwa, liczy się jedynie to, żeby zabić lub być zabitym. Warto wspomnieć, że w grze został zaimplementowany również tryb walki z kamery TPP, dzięki czemu rozgrywka staje się dla wielu osób jeszcze wygodniejsza oraz może dawać lekką przewagę, ponieważ widzimy że ktoś nas atakuje od tyłu.




Podsumowując

Chivalry 2 to jedna z najlepszych gier jakie wyszły w tym roku, a już na pewno najlepsza w swoim gatunku. Jest to gra perfekcyjna niemal pod każdym względem i widać ogrom pracy włożonej w ten tytuł przez studio Torn Banner. Dodatkowym atutem jest fakt, że zawartość dodawana w przyszłości będzie całkowicie za darmo, co w dzisiejszych czasach nie jest już niestety normalnością. Przez te kilkadziesiąt godzin jakie spędziłem z grą bawiłem się świetnie i nie miałem odruchu znużenia nawet po kilku godzinnych sesjach.


Plusy:

  • system walki
  • zróżnicowane mapy
  • tryby gry
  • crossplay
  • balans oraz niski próg wejścia
  • oprawa audiowizualna
  • optymalizacja

Minusy:

  • wersja PC jedynie na Epic Games Store

Moja ocena: 9/10