Podczas rozgrywki przenosimy się do fantastycznego świata rodem z celtyckich wierzeń, gdzie władze sprawują brutalni bogowie. Nie jestem fanem gier roguelike, bowiem zawsze obawiałem się tego gatunku, jednak Gods Will Fall udało się zmienić moje nastawienie.




Prolog produkcji rozpoczyna się na plaży, a chwilę potem narrator kieruje nas do jaskini, w której rozpoczyna się samouczek. W jego trakcie uczymy się wykonywania lekkiego i silnego ataku, uderzenia z wyskoku, uników, skakania oraz wykorzystania broni pozostawionej przez przeciwnika. 

Muszę przyznać, że system walki jest bardzo łatwy, ponieważ używamy tylko dwóch klawiszy. Szkoda tylko, że samouczek nie przygotowuje nas na starcia z trudniejszymi przeciwnikami w późniejszych etapach gry.



Po ukończeniu samouczka zyskujemy pełny dostęp do otwartego świata, w którym sami wybieramy, któremu bóstwu chcemy stawić czoła.

Plądrując mapę mamy dostęp do 10 lochów wypełnionych oponentami, a na końcu każdego z nich czeka na nas ostateczny przeciwnik - tytułowy bóg, którego mamy za zadanie pokonać. Należy wspomnieć o tym, że przed wejściem do lochu musimy wybrać jednego bohatera, którym będziemy w nim sterować przez cały etap.

Jak już wcześniej wspomniałem, jest to gra akcji z elementami RPG, a akcję obserwujemy z lotu ptaka. Na początku gry do dyspozycji otrzymujemy grupę złożoną z ośmiu bohaterów, którzy są generowani losowo. Różnią się między sobą statystykami takimi jak wytrzymałość czy szybkość.



W tym momencie gra staje się praktycznie standardowym przedstawicielem gatunku roguelike. Jeśli podczas walki nasz bohater zginie, musimy zacząć loch od początku, wykorzystując innego wojownika.   

Postać, która została pokonana, pozostaje martwa, aż do czasu pokonania bossa. Jeżeli dojdzie do utraty wszystkich postaci, tracimy drużynę bezpowrotnie i musimy zacząć przygodę od początku.

Jeżeli stwierdzimy, że dana lokacja jest za trudna, możemy zrezygnować z potyczki i wybrać innego boga, któremu stawimy czoła. Jeżeli mam być szczery, bogowie byli dla mnie zbyt trudni do pokonania, choć myślę, że dla fanów serii Souls będzie to duży atut tej produkcji. 



Grafika bardzo przypadła mi do gustu, szczególnie modele bogów - wyglądają przeraźliwie. Każda lokacja ma swój unikalny klimat, a lochy wyglądają niepokojąco. Bogowie, jak i cała kraina wzorowana jest celtyckimi wierzeniami i jest to bardzo zauważalne w unikalnej atmosferze tytułu.

Należy jednak wspomnieć o tym, że podczas podróży po otwartym świecie, często miałem problem, aby znaleźć wejście do lochu, a często przypadkowo spadałem, tracąc moją postać.

Jeśli chodzi o muzykę, pasuje ona do klimatu, natomiast nie zapada w pamięć. Utwory podczas walk z bossami są dynamiczne i motywują do walki, ale są raczej standardowe dla produkcji fantasy. 



Sterowanie jest bardzo intuicyjne, jak już wspomniałem, do walki używamy zaledwie dwóch klawiszy. Twórcy rekomendują granie na padzie, ale sam grałem na klawiaturze i bawiłem się komfortowo. Dla niektórych problemem może być również brak polskiej lokalizacji.

Według mnie przedstawiony świat jest całkiem ciekawy, ale rozgrywka powinna być lepiej wykonana pod względem wskaźników i znaczników prowadzących do danej lokacji.


Podsumowanie

Pierwszy raz grałem w grę tego typu, nigdy nie byłem fanem gatunku roguelike, ale w tym wypadku zostałem mile zaskoczony. Myślę, że fanom gier tego typu Gods Will Fall może bardzo przypaść do gustu. Mimo tego, że produkcja jest bardzo trudna, to pokonanie każdego boga daje niezwykłą satysfakcję.


Z całą pewnością powrócę do tego tytułu. Muzyka i grafika jest dopracowana, widać, że wszystkie elementy są zrobione z wielką dokładnością. Jeżeli ktoś lubi gry z gatunku roguelike lub serię Souls, to mogę polecić tę produkcję z całego serca.


MOJA OCENA: 7/10