Książka Jaina Proudmoore - Wichry wojny, swoją pierwotną premierę miała w 2013 roku, zdecydowaliśmy się jednak zrecenzować tą pozycję, ponieważ wydawnictwo Insignis postanowiło ponownie ją wydać oraz wysłało nam egzemplarz, za co serdecznie dziękujemy.

Warcraft to jedno z najsłynniejszych uniwersum wśród gier z rodzaju zarówno MMORPG jak i również RTS. Przez lata zainspirowało do powstania ogromnej ilości książek oraz komiksów, dzięki którym uniwersum rozrosło się do gigantycznych rozmiarów. Christie Golden jest znaną pisarką w popkulturze, tworzącą powieści między innymi do takich światów jak Advanced Dungeons & Dragons, Star Trek, Star Wars, Starcraft czy też właśnie WarCraft, natomiast ogromne uznanie graczy przyniosła jej pozycja World of Warcraft: Rise of the Lich King, opowiadająca o Arthasie Menethilu trafiając tym samym na listę bestsellerów New York Times. Tytułowa bohaterka, Jaina Proudmoore, jest potężną magiczką, którą gracze pokochali od samego początku. Po raz pierwszy mieliśmy okazję ją poznać w WarCraft III: Reign of Chaos, grze strategicznej w czasie rzeczywistym.




Powieść ta jest swego rodzaju łącznikiem fabularnym pomiędzy dwoma dodatkami do World of Warcraft: Cataclysm oraz Mist of Pandaria. Poznajemy tutaj historię Wichrów Wojny nie tylko z perspektywy Jainy, lecz również taurena Baine’a Bloodhoofa będącego jednym z wodzów Hordy, oraz smoka Kalecgosa byłego smoczego aspektu będącego przywódcą niebieskiego stada. Historia przedstawiona w książce toczy się niedługo po zwycięstwie nad Deathwingiem, będącym głównym przeciwnikiem w World of Warcraft: Cataclysm. W “Wichrach Wojny” ukazane zostało wydarzenie, które pokazuje jak doszło do sytuacji związanej z Theramore oraz co wpłynęło na relacje między Hordą a Przymierzem, które zawarły sojusz w trakcie Trzeciej Wojny. Lady Jainy Proudmoore, przez lata starała się pogodzić zwaśnione frakcje, rozwijając tym samym umiejętności dyplomacji oraz chęci doprowadzenia do pokoju pomiędzy wrogimi ugrupowaniami.




Niestety, nowy przywódca Hordy - Garrosh Hellscream miał kompletnie inne plany, mające na celu stworzenia bezwzględnej i silnej Hordy, gotowej podbić pozostałe krainy za pomocą bitew i wojen. Niestety władcy przymierza również nie grzeszyli rozsądkiem, słuchając tym samym jego głosu. Zalążkiem fabularnym książki stała się kradzież artefaktu - Źrenicy Światła, która była najcenniejszym przedmiotem w posiadaniu niebieskich smoków. Mając na uwadze dotychczasowe niepowodzenia, Kalecgos udaje się na poszukiwania wspomnianego artefaktu, próbując tym samym przywrócić wiarę w swoje możliwości oraz sens istnienia swojemu ludowi. Wiedząc do czego może doprowadzić Źrenica Światła w niepowołanych rękach, nawiązuje tym samym kontakt z Jaina przebywająca w Theramore. W tym samym czasie Baine Bloodhoof jest coraz bardziej zaniepokojony sytuacją jaką stwarza nowy przywódca Hordy.




Zawarta historia w tej książce, jest ciekawa i ukazuje wiele wydarzeń które są ważne z punktu widzenia lore Warcrafta. Jednakże tempo historii na tym cierpi, budząc tym samym, w moim odczuciu mieszane uczucia co do odbioru całości książki. Oczywiście pojawiają się sceny batalistyczne, które dodają wartkości akcji, lecz tym samym wpływając na niekorzyść opisów przeżyć bohaterów i ich relacji, dając wrażenie sztuczności. Sytuację związaną z dynamiką poprowadzonej fabuły ratuje tutaj również punkt zwrotny historii, który moim zdaniem jest postawiony w dobrym miejscu. Kolejną rzeczą na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest fakt, że historia przedstawiona w powieści potrafi postawić czytelnika /czytelniczkę przed faktem dokonanym, nie tłumacząc przyczyny sytuacji w jakiej staje bohater, co dla jednych może być wadą bądź zaletą.




Jeśli chodzi natomiast o styl literacki, to jest on tutaj klarowny i prosty. Dzięki czemu, odnajdą się w powieści zarówno osoby rozpoczynające swoją przygodę z uniwersum wojennego rzemiosła, jak również Ci, którzy łakną informacji poszerzających wiedzę związaną z ich ulubioną grą. Czytelnicy będą mogli tutaj dostrzec “puszczanie oka” w ich stronę co pokazuje, że Christie Golden wie o czym pisze i obcowała z grami spędzając przy nich czas. Widać to chociażby za sprawą używanych zaklęć przez konkretnych bohaterów, które znane są graczom wcielającym się w poszczególne klasy postaci. Autorka umiejętnie wkomponowując je w fabułę, sprawiła, że nie dawały wrażenia “bycia na siłę”.




Podsumowując, powieść Christie Golden “Jaina Proudmoore: Wichry wojny”, jest to książka kierowana do fanów serii, jednocześnie pozwalająca rozpocząć przygodę z uniwersum WarCrafta. Mając na uwadze całościowy odbiór jestem w stanie polecić jej zakup przede wszystkim osobom dla których liczy się poszerzanie wiedzy na temat uniwersum oraz zapoznanie się z przygodą, która rozpoczęła metamorfozę Jainy i pozwoli zrozumieć jej późniejsze zachowanie względem Hordy jakie znamy z World of Warcraft: Mist of Pandaria. Warto zaznaczyć, że na końcu książki znajduje się słowniczek, dzięki któremu lektura staje się jeszcze przyjemniejsza. Czytanie książki sprawiło mi mimo wszystko wiele frajdy, a to chyba jest najważniejsze.

Moja ocena: 8/10