Sniper Ghost Warrior Contracts 2 jest to już szósta odsłona serii, w której wcielamy się w tytułowego snajpera, wykonującego skrytobójcze misje na całym świecie. Za tytuł ten odpowiada polskie studio CI Games odpowiedzialne również między innymi za takie gry jak: Dogfight 1942, Alien Rage, Enemy Front oraz Lords of the Fallen. Klucz do recenzji otrzymaliśmy od Better Gaming, za co serdecznie dziękujemy.




Fabuła

Nie będzie to żadną tajemnicą Poliszynela, jeśli powiem, że fabuła pełni tutal rolę drugoplanową. Jasne, twórcy z CI Games bardzo się postarali o to, aby była ona spójna przez całą rozgrywkę, ale to nie stanowi ona najmocniejszego punktu. W grze wcielamy się w snajpera o pseudonimie Raven, którego zadaniem jest eliminacja przywódców fikcyjnego państwa Kuamar. Kierunek, w którym poszli twórcy w poprzedniej odsłonie serii Contracts był strzałem w dziesiątkę, ponieważ dawał większe możliwości w samej rozgrywce, dlatego jest on tutaj kontynuowany.




Naszym głównym celem jest wypełnianie kontraktów związanych z zabiciem danego przeciwnika lub sabotażem. Poza głównymi misjami rozdzielonymi na konkretne strefy, ponownie mamy do czynienia z zadaniami dodatkowymi oznaczonymi jako łupy, tak więc dla osób lubujących się w maskowaniu tytułów również się coś znajdzie. Podsumowując temat wątku fabularnego, jeśli ktoś szuka wartkiej akcji, mnogości wątków oraz wyborów moralnych to tutaj ich nie znajdzie. Nasz dylemat polega na tym, że zastanawiamy się, który kontrakt wykonać oraz w jaki sposób do niego podejdziemy.


 


Rozgrywka oraz mechanika

Jeśli chodzi kwestię stricto gameplayowe, to tutaj nie ma się do czego przyczepić. Widać, że CI Games potrafi oddać klimat snajperskiego kunsztu, strzałów na ogromne odległości. Oczywiście da się grać na przysłowiowym trybie “rambo”, ale jak dla mnie jest to wówczas spłycanie rozgrywki do gier takich jak Doom czy Wolfenstein. Oczywiście nie ma w tym nic złego, jeśli ktoś tak chce grać to droga wolna, lecz mam wrażenie, że Sniper Ghost Warrior Contracts 2 wiele zyskuje właśnie na rozgrywce opartej na strzelaniu z dalekiego dystansu.






Grę zaczynamy standardowo od samouczka gdzieś na strzelnicy osadzonej na Bliskim Wschodzie, który ma za zadanie zapoznać nas z nowymi gadżetami, a tych nie brakuje. Do dyspozycji mamy drona, rozkładaną wieżyczkę czy też ładunki wybuchowe. W drugiej odsłonie Contracts Raven otrzymuje maskę, która po wybraniu odpowiednich perków pozwala widzieć przez ściany wcześniej oznaczonych przeciwników, co jest swego rodzaju legalnym Wall-hackiem.





Odnośnie mechaniki zaimplementowanej do gry w postaci wcześniej wspomnianej maski Ravena, to nie mam się praktycznie do czego przyczepić. Jest przemyślana jeśli chodzi o “balans rozgrywki”, owszem daje nam ona na późniejszym etapie dość dużą przewagę, ale należy pamiętać, że jest to gra przeznaczona dla jednego gracza.




W Sniper Ghost Warrior Contracts 2 ponownie został zaimplementowany system “opadu kuli” widoczny na siatce lunety, dzięki czemu jesteśmy w stanie precyzyjnie określić kiedy należy wystrzelić pocisk, aby trafić. Oczywiście, część funkcji można wyłączyć w opcjach, lub przy wyborze trudności przed każdą misją, co z resztą możecie zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu.



Oprawa audiowizualna i optymalizacja


CI Games ponownie pokazało, że potrafi w oprawę graficzną oraz optymalizacje. Nawet jak w grze skradankowo-strzelankowej można się zatrzymać, aby podziwiać widoczki. Z racji tego, że Contracts 2 ma formę pół otwartego świata daje naprawdę ogromne możliwości do “cykania fotek” na tapety. Sam złapałem się na tym, że często robiłem screeny z wystrzelonych pocisków, bo naprawdę świetnie to wygląda.






To, ile pieczołowitości włożyli graficy i animatorzy w modelowanie postaci oraz w realistyczne oddanie rozłupywanych głów przeciwników za sprawą pocisków karabinu snajperskiego, wywołuje ogromny szacunek z mojej strony. Śmiało mogę stwierdzić, że przedstawiona fizyka w opadzie pocisku oraz tego co się dzieje z głową przeciwnika, w momencie trafienia powodują spory opad szczęki. Owszem, widoki są makabryczne, ale takie właśnie być powinny, choć niezbyt przesadzone i takie właśnie oferuje Sniper Ghost Warrior Contracts 2.






W zależności od kąta strzału, jak również odległości i użytej amunicji, głowa naszego niemilca będzie rozłupana albo “czysto” przebita, co jednocześnie spowoduje zrzucenie z kasku czy okularów przeciwsłonecznych. Podczas wykonywania misji równie często zdarzało mi się strzelać w beczki z benzyną, aby odwrócić uwagę lub po prostu pozbawić armii przeciwnika kilku żołnierzy. Wówczas eksplozje wyglądały równie dobrze jak pozostałe elementy oprawy graficznej, natomiast modele postaci zabitych za pomocą wybuchu znacząco różniły się od “tradycyjnego zabicia”. Ci przeciwnicy, którzy byli bliżej wybuchu – zostali rozszarpani, natomiast znajdujący się dalej mieli urwane nogi itd. Biorąc pod uwagę, że jest to gra, która kosztuje niecałe 100 zł, to uważam, że CI Games odwaliło kawał świetnej roboty.










Warto wspomnieć również o glitchach, które występowały w pierwszych dniach rozgrywki, mianowicie głównie w momentach, w których za sprawą czołgania zbliżyłem się do krawędzi stropu. Wówczas postać się blokowała i nie mogłem już nic zrobić. Zdarzyło mi się również wpaść pod teksturę, co niestety skutkowało rozpoczęciem gry od nowa, ponieważ nawet wczytanie save’a nie poprawiało sytuacji. W jakiś dziwny sposób aktualny profil gry tak się zbugował, że nawet po wczytywaniu mapy od nowa, nasza postać “gubiła szkielet modelu”, przez co nie dało się celować z biodra, a przez gubienie osi X i Y poruszanie się było utrudnione . Po ponownym rozpoczęciu kampanii ten glitch już nie występował






Patrząc na strefę audio, to tutaj również jest co chwalić. Już od pierwszych wystrzałów czuć siłę broni, której używamy, a jak wiadomo — nie każdej grze się to udaje. Tutaj jednak wyszło to wyśmienicie. No ale nie tylko samymi odgłosami wybuchów i strzałów człowiek żyje, gra posiada również ścieżkę dźwiękową, która jest stonowana i jak dla mnie ogólnie dobrze wkomponowuje się w rozgrywkę. W Sniper Ghost Warrior Contracts 2nie brakuje również dialogów między operatorem, a naszym snajperem i moim zdaniem są one wykonane poprawnie. Owszem, nie jest to gra, w której dialogi czy fabuła grają pierwsze skrzypce, jednak cieszy mnie fakt, że nawet w tak pobocznych kwestiach polskie studio dało z siebie wszystko.






Co do optymalizacji to tutaj miałem małe problemy, ponieważ zdarzały się wyrzucenia do pulpitu pierwszego dnia oraz nagłe spadki klatek do 29/34 fpsów. W kolejnych wyszedł chyba jakiś hotfix, bo tego typu problemów już nie uświadczyłem, ale i tak warto o tym wspomnieć.


Podsumowując czy Sniper Ghost Warrior Contracts 2 to dobra gra?

Zdecydowanie tak, poleciłbym ją każdemu, kto nie przepada za graniem w stylu #yolo i Rambo, lecz woli element skradania i planowania. Oczywiście, da się ją przejść we wcześniejszy wspomniany sposób, lecz w mojej ocenie wówczas Sniper Ghost Warrior Contracts 2 może wypaść blado w porównaniu do założeń, jakimi CI Games kierowało się, tworząc ten tytuł. Trzymam kciuki za to, aby deweloperzy nie rezygnowali z wytyczonej ścieżki, ponieważ jest ona tym, czego oczekuje się od tej serii.

Plusy:

  • Realizm oraz balistyka broni,
  • Oprawa audio wizualna,
  • Rozwinięcie koncepcji z poprzedniej odsłony serii,
  • Zbalansowany rozwój postaci,
  • Zróżnicowane mapy,
  • Cena.

Minusy:

  • Początkowe glitche wymuszające rozpoczęcie kampanii od nowa,
  • Początkowe problemy z optymalizacją - Spadki FPS


Moja ocena: 7,5/10