Do premiery Cyberpunka 2077 zostały równe dwa tygodnie i nic nie wskazuje na to, żeby ta data miała się zmienić. Dlatego niedawno mogliśmy zobaczyć fragment rozgrywki działający na konsolach PlayStation 4 Pro i PlayStation 5.



Warto jednak pamiętać, że do niedawna wszyscy byliśmy pewni, ze w grę będziemy grać od 19 listopada. Jednak ta data została zmieniona na 10 grudnia. Teraz sam Adam Kiciński postanowił ujawnić, jaki efekt dały dodatkowe tygodnie. Nie ukrywa on, że wyeliminowanie wszystkich błędów jest niemożliwe, ale z jego wypowiedzi można wywnioskować, że rezultat jest bardzo pozytywny.

Wierzymy, że ilość błędów jest niewielka i są to rzeczy, których gracze raczej nie będą w stanie dostrzec. Na szczęście dodatkowe tygodnie pozwoliły nam pozbyć się bugów stworzonych przez poprzednie. Mamy pewność, że to, co otrzymają gracze w wersji finalnej jest lepsze od tego, co mogli zobaczyć dziennikarze podczas przedpremierowych pokazów.

Co więcej, podczas rozmowy z inwestorami, którą spisał portal Seeking Alpha, Kiciński ujawnił, że w pierwszych miesiącach 2021 r. powinny zostać ujawnione pierwsze informacje na temat trybu wieloosobowego. Prezes CD Projektu traktuje go jako oddzielną produkcję.

Po pierwsze nie nazywamy tego trybem, tylko dużym, samodzielnym produktem. Oczywiście nie całkowicie, ponieważ jest on powiązany z trybem dla pojedynczego gracza i rozgrywa się w świecie Cyberpunka 2077. Z naszej perspektywy jest to niezależny projekt, nad którym pracuje oddzielny zespół. Jednak nie ujawnimy szczegółowych planów na rozwój, dopóki gra się nie ukaże.